Wróć do bloga

5 min czytania

Promowanie strony w Google: SEO czy Google Ads

Jeśli zapytania są potrzebne w tym miesiącu, zacznij od reklamy na kilka fraz o twojej usłudze, a podstawy SEO zrób od razu. I kiedy lepiej odwrotnie.

Strona wyników Google z reklamami nad wynikami organicznymi

Jeśli firma potrzebuje zapytań w tym miesiącu, zacznij od kampanii Google Ads w sieci wyszukiwania na kilka fraz, w których klient wprost nazywa twoją usługę. Każda reklama powinna prowadzić na stronę tej konkretnej usługi. O podstawy SEO i tak zadbaj od pierwszego dnia, a pozycjonowanie rozwijaj wokół fraz, o których dzięki reklamie wiesz, że ludzie naprawdę je wpisują. Wyjątki, kiedy lepiej zacząć od SEO, opisujemy niżej.

Reklama wynajmuje miejsce od razu, SEO zdobywa je miesiącami

Reklamy i wyniki organiczne pojawiają się na tej samej stronie, ale działają osobno. Google pisze, że nigdy nie przyjmuje pieniędzy za umieszczenie strony w wynikach organicznych ani za wyższą pozycję, a reklama w Google nie ma wpływu na obecność strony w tych wynikach (Google Search Central). Płacąc za reklamy, nie podnosisz więc pozycji w wyszukiwarce. Wysoka pozycja nie obniża też kosztu reklam.

W kampanii w sieci wyszukiwania zwykle płacisz za każde kliknięcie w reklamę (Pomoc Google Ads). Gdy reklamy zostaną zatwierdzone, mogą się wyświetlać na wybrane frazy. To aukcja decyduje, czy się pojawią i w którym miejscu: nad wynikami organicznymi czy pod nimi. Kiedy przestajesz płacić, reklamy przestają się wyświetlać.

SEO działa w innym tempie. Według przewodnika Google dla początkujących niektóre zmiany zaczynają działać po kilku godzinach, a inne po kilku miesiącach. Przewodnik radzi odczekać kilka tygodni, zanim ocenisz efekt (Przewodnik SEO od Google). Pierwszego miejsca nie zagwarantuje ci nikt, a Google ostrzega przed firmami, które obiecują konkretną pozycję (Google Search Central).

Kiedy zaczynamy od Google Ads

  • Firma albo strona jest nowa i nie ma czasu czekać na ruch z wyszukiwarki.
  • Klienci szukają usługi po nazwie i są gotowi zamówić: „strona internetowa dla firmy”, „sklep internetowy na zamówienie”.
  • Chcesz zobaczyć, jakie frazy ludzie naprawdę wpisują, zanim poświęcisz miesiące na pisanie treści pod nie.
  • Możesz utrzymać stały dzienny budżet przez co najmniej kilka tygodni. Przy automatycznym ustalaniu stawek nowa kampania zaczyna od fazy uczenia się. Przez pierwsze pięć do siedmiu dni nic w niej nie zmieniamy i jej nie oceniamy.

Kiedy radzimy zacząć od SEO

  • Strona nie jest gotowa. Nie puszczamy reklam na stronę, która nie zamienia odwiedzin w zapytania, bo to płacenie za ruch, z którego nic nie wynika. Najpierw trzeba poprawić stronę.
  • Klienci najpierw czytają, potem kupują. Na pytania takie jak „ile kosztuje sklep internetowy” albo „Shoper czy WooCommerce” odpowiadają artykuły, a osoby, które je zadają, zwykle dopiero porównują opcje.
  • Nie możesz płacić co miesiąc bez przerwy. Strona, która zajmuje wysokie pozycje, przyciąga odwiedzających bez opłaty za kliknięcie. SEO też wymaga czasu i treści, ale nie płacisz za każdego odwiedzającego.

Kliknięcia to jeszcze nie zapytania

W jednym tygodniu września 2026 r. wszystkie nasze kampanie razem przyniosły 74 kliknięcia i 2 prawdziwe zapytania: wiadomość z formularza i telefon. Oba policzyliśmy sami, na podstawie wiadomości, które do nas trafiły. Sama liczba kliknięć niewiele mówi.

Prowadzimy kampanię po polsku oraz osobne kampanie po ukraińsku i po rosyjsku dla osób mieszkających w UE. Polska kampania na początku kierowała wszystkich na stronę główną i miała CTR około 3%. Ukraińska, z reklamami napisanymi pod jedną usługę i stroną o tej usłudze, miała 13–15%. To różne rynki, a CTR mierzy się, zanim ktokolwiek zobaczy stronę, więc nie wiemy, jaką część różnicy dała sama strona. Zmieniliśmy jedno i drugie. Był też inny sygnał: jedno z naszych słów kluczowych dotyczących ceny strony było rzadko wyświetlane z powodu niskiego wyniku jakości. Uznaliśmy, że winna była reklama, która w ogóle nie wspominała o cenie. Teraz każda grupa reklam ma własną reklamę i stronę usługi, której dotyczy.

Równie ważne jest śledzenie konwersji. Przez pewien czas zapytania z WhatsAppa i formularza nie były rejestrowane w Google Ads jako konwersje. Każdą wiadomość widzieliśmy sami, ale Google nie wiedział, które kliknięcia je przyniosły, więc raporty i automatyczne stawki działały na ślepo. Teraz, zanim kampania dostanie budżet, sprawdzamy, czy testowa konwersja dociera do konta.

Osobnej pracy wymagają wykluczające słowa kluczowe. We wrześniu 2026 r. nasza polska kampania miała ich 101, wśród nich „jak stworzyć”, „kurs”, „szablon” i „html”. Tak odcinamy osoby, które chcą zrobić stronę samodzielnie albo się tego nauczyć. W języku polskim każdą formę trzeba dodać osobno (kurs, kursy, kursu), bo wykluczenia nie obejmują odmian ani liczby mnogiej.

Czego reklama uczy o SEO

Raport wyszukiwanych haseł w Google Ads pokazuje prawdziwe frazy, na które wyświetliła się reklama. W jednym tygodniu nasza kampania ukraińsko-rosyjska (zanim podzieliliśmy ją na dwie) zebrała ich 144. Część była bezużyteczna, na przykład „как создать сайт бесплатно”, czyli „jak zrobić stronę za darmo”. Inne opisywały usługę słowami, których nie było na naszej stronie, jak „сайт для фирмы” („strona dla firmy”).

Po miesiącu prowadzenia reklam masz listę fraz, które ludzie naprawdę wpisywali i klikali. To lepszy punkt wyjścia do nowych podstron i artykułów niż zgadywanie. Raport ukrywa jednak rzadkie frazy: w pierwszych tygodniach po starcie we wrześniu 2026 r. 30 z 80 kliknięć trafiło u nas do zbiorczego wiersza z pozostałymi hasłami. Raport wskazuje więc kierunek, ale wszystkich fraz nie pokaże.

Podstawy SEO robi się razem ze stroną

Część prac nad SEO prawie nic nie kosztuje, jeśli wykona się je przy budowie strony. Na każdej stronie, którą budujemy, są to tytuły i opisy podstron, plik sitemap.xml, robots.txt oraz znaczniki hreflang, gdy strona ma kilka wersji językowych. Samo w sobie nie przyniesie to ruchu, ale pomaga Google znajdować podstrony i pokazywać ludziom właściwą wersję językową.

Jak ustawiamy kampanie (frazy, wykluczenia, konwersje i konto, które pozostaje własnością twojej firmy), opisujemy na stronie Google Ads. Jeśli najpierw trzeba poprawić samą stronę, zajrzyj do stron i sklepów internetowych.