Wróć do bloga

5 min czytania

Automatyzacja procesów w firmie: przykłady z praktyki

Zacznij od pracy, którą ktoś co tydzień powtarza ręcznie. Cztery przykłady z małych firm w Polsce, od obsługi zapytań po faktury w KSeF.

Zapytania z formularza na stronie, reklam i komunikatorów zebrane na jednej liście w CRM

W małej firmie najpierw automatyzuje się to, co ktoś robi ręcznie co tydzień i zawsze tak samo: przepisuje zapytania z maila do arkusza, składa raport na koniec miesiąca, wpisuje dane z zamówień do programu do faktur. Stosujemy prostą zasadę: policz, ile godzin miesięcznie zajmuje ta czynność. Jeśli zajmuje więcej niż dzień pracy, automatyzacja prawie zawsze się opłaca. Przy dwudziestu minutach w miesiącu zostawilibyśmy ją w spokoju.

Zapytania z głównych kanałów trafiają na jedną listę

Zgłoszenia przychodzą z formularza na stronie, z reklam, mailem i przez komunikatory, a zgłoszenia z każdego kanału trafiają gdzie indziej. Ktoś przepisuje je ręcznie i część po drodze ginie. Do tego nikt nie wie, skąd naprawdę przychodzą klienci.

W tym roku przygotowywaliśmy specyfikację CRM dla agencji rekrutacyjnej, która sprowadza pracowników do Polski. Kandydaci zgłaszali się przez formularz, Facebook Lead Ads i dwa portale z ofertami pracy, a do tego pisali na Viberze, Telegramie i WhatsAppie na trzy numery służbowe. Dane były w Excelu i w czatach. Poniżej opisujemy specyfikację, systemu jeszcze nie ma w gotowej postaci. Ustaliliśmy plan w czterech punktach:

  • formularz, reklamy i portale same wysyłają każde zgłoszenie do CRM z informacją o źródle;
  • kandydat przechodzi przez stałe etapy, od pierwszego kontaktu do rozpoczęcia pracy, a jeśli odejdzie, system zapisuje powód;
  • gdy magazyn klienta agencji potrzebuje ludzi (data startu, 20 miejsc), rekruterzy dostają powiadomienie;
  • panel z wykresami pokazuje, który kanał i który rekruter dają kandydatów zostających w pracy na dłużej.

W tym planie czaty z komunikatorów zostają przy obsłudze ręcznej. To zwykłe konta w komunikatorach i stabilne ich podłączenie jest trudne, a oznaczenie obiecującej rozmowy zajmuje rekruterowi kilka sekund. Wolimy zostawić ręczny krok, który działa, niż budować integrację, której nikt nie ufa.

Raporty przychodzą same, o stałej porze

Raport miesięczny to zwykle eksport danych z dwóch albo trzech systemów, wklejenie ich do arkusza i poprawienie formatowania. Skrypt może wykonywać ten sam eksport według harmonogramu, na przykład w każdy poniedziałek o 7:00 albo pierwszego dnia miesiąca, i zapisywać wynik we wspólnym arkuszu albo wysyłać go mailem. Raport jest gotowy, zanim zespół zacznie pracę, i nikt nie spędza nad nim pierwszego poranka miesiąca.

Faktury trafiają do KSeF prosto z systemu, w którym są dane

Dla polskich firm ten temat stał się pilny w 2026 roku. Faktury B2B trzeba teraz wystawiać w KSeF: od 1 lutego 2026 r. muszą to robić firmy, których sprzedaż w 2024 r. przekroczyła 200 mln zł (z VAT), a od 1 kwietnia 2026 r. wszyscy pozostali. Do 31 grudnia 2026 r. można jeszcze wystawiać faktury poza KSeF, dopóki ich łączna wartość brutto w miesiącu nie przekroczy 10 000 zł. Po przekroczeniu limitu ta faktura i wszystkie kolejne trafiają już do KSeF (ksef.podatki.gov.pl). Faktury dla konsumentów nie są objęte obowiązkiem, za to odbieranie faktur przez KSeF jest obowiązkowe dla każdej firmy od 1 lutego 2026 r. (zakres obowiązkowego KSeF).

KSeF ma publiczne API z dokumentacją Ministerstwa Finansów (wsparcie dla integratorów). Jeśli zamówienia i tak są w sklepie internetowym albo w CRM, fakturę można wysłać stamtąd i nikt nie musi przepisywać danych nabywcy. Tą samą drogą faktury zakupowe mogą same trafiać do programu księgowego, bez pobierania ich pojedynczo. To osobny projekt integracyjny: system musi mieć uprawnienia w KSeF, a faktura musi być zgodna ze strukturą FA(3). Zanim cokolwiek zbudujesz, sprawdź program do faktur, którego już używasz. Jeśli ma wbudowaną integrację z KSeF, najpierw ją skonfiguruj i przetestuj.

Narzędzie wybieramy dopiero po opisaniu procesu

Do prostych scenariuszy, takich jak „nowe zgłoszenie z formularza, wiersz w arkuszu, wiadomość do kierownika”, wystarczą gotowe narzędzia do integracji, na przykład Zapier, Make albo n8n. Jeśli dane nie powinny przechodzić przez zewnętrzną usługę, n8n można zainstalować na własnym serwerze. Gdy logika jest nietypowa, piszemy skrypt w Node.js. Decyzję podejmujemy po przeglądzie procesu: co dokładnie dzieje się dziś, kto to robi i ile to trwa. Sam zaczynałem od takiej pracy: automatyzowałem procesy i systemy druku dla Delphi, globalnego dostawcy części samochodowych.

Automatyzacja, której nikt nie pilnuje, psuje się po cichu

W CRM, którym się opiekujemy, narzędzie do monitorowania błędów (Sentry) było podłączone w kodzie od początku, ale na serwerze produkcyjnym nikt nie ustawił jego klucza, więc nie zarejestrowało ani jednego błędu. Kiedy aplikacja zaczęła je zwracać, diagnozowaliśmy problem na podstawie zrzutu ekranu konsoli w przeglądarce użytkownika.

W tym samym systemie osobne zadanie co cztery minuty odpytywało bazę danych, żeby nie „zasnęła”. Poza godzinami pracy najpierw sprawdzało, czy ktoś jest aktywny, a to sprawdzenie samo było zapytaniem do bazy. Baza nie usypiała przez 25 dni z rzędu, a my przez cały ten czas płaciliśmy za moc obliczeniową. Gdy w końcu pozwoliliśmy jej zasnąć, zmierzyliśmy czas wybudzenia: około 300 milisekund. Płacenie za bazę, która nigdy nie śpi, żeby zaoszczędzić jedną trzecią sekundy, nie miało sensu, więc zadanie usunęliśmy.

Nasz wniosek: każda automatyzacja potrzebuje powiadomienia, które przy awarii trafia do konkretnej osoby, i jednego wskaźnika, który pokazuje, że nadal działa tak, jak powinna, na przykład godzina ostatniego udanego uruchomienia albo miesięczny rachunek. Do tego przekazujemy krótką instrukcję, żeby twój zespół mógł obsługiwać automatyzację bez nas.

Zacznij od jednego procesu rozpisanego krok po kroku

Wybierz jeden proces. Zapisz każdy krok tak, jak wygląda dziś, oraz to, ile czasu zajmuje. Z takiej listy zwykle widać, czy potrzebne jest gotowe narzędzie, skrypt, czy tylko ustawienie w programie, za który już płacisz. Jeśli chcesz, żebyśmy na to spojrzeli, od takiego przeglądu zaczyna się nasza usługa automatyzacji procesów. Opis możesz też wysłać przez stronę kontaktową.